Otyłość u kota — jak rozpoznać i jak jej zapobiegać

Nadwaga to dziś jeden z najczęstszych problemów zdrowotnych u kotów. Zbędne kilogramy przybywają powoli, chowają się pod futrem i łatwo uznać je za normę. Tymczasem otyły kot to nie po prostu „większy” kot. To zwierzę bardziej narażone na cukrzycę, choroby stawów i krótsze życie.

Jak sprawdzić, czy kot ma nadwagę

Waga w gramach niewiele Ci powie, bo koty różnią się budową. Lepiej ocenić kota dotykiem i okiem.

Połóż dłonie na jego bokach. Żebra powinny być wyczuwalne pod cienką warstwą tłuszczu, bez mocnego naciskania. Trochę jak kości na wierzchu dłoni. Jeśli musisz ich szukać, to znak nadwagi.

Spójrz na kota z góry. Za żebrami powinno rysować się lekkie przewężenie – talia. Sylwetka prosta jak beczka albo rozlewająca się na boki to sygnał ostrzegawczy.

Jedno zastrzeżenie, niewielki fałd skóry na brzuchu to u kotów rzecz naturalna (tzw. worek pierwotny) i nie ma nic wspólnego z otyłością. Chodzi o obwisły, napięty brzuch, a nie o miękki fałdek kołyszący się przy chodzeniu.

Dlaczego koty tyją tak łatwo

Najczęstszy powód to sterylizacja. Po zabiegu metabolizm zwalnia, a apetyt rośnie. Kot potrzebuje mniej energii, a domaga się jej więcej. Jeśli po sterylizacji nic nie zmienisz w karmieniu, przybieranie na wadze jest niemal pewne.

Do tego dochodzi tryb życia. Kot domowy poluje na zabawkę raz dziennie, a miska stoi pełna przez całą dobę. Nuda też robi swoje. Wiele kotów je z braku innych zajęć, nie z głodu.

Czym to grozi

Nadwaga realnie skraca i utrudnia kotu życie.

Otyłe koty znacznie częściej zapadają na cukrzycę. Dodatkowe kilogramy obciążają stawy i ograniczają ruch, a mniej ruchliwy kot tyje jeszcze bardziej. Nadwaga sprzyja też problemom z układem moczowym, o których pisaliśmy osobno.

Jest i zagrożenie mniej oczywiste. Jeśli otyły kot z jakiegoś powodu nagle przestaje jeść, jego organizm zaczyna gwałtownie spalać zapasy tłuszczu, a to może doprowadzić do stłuszczenia wątroby, stanu bezpośrednio zagrażającego życiu. Dlatego u grubego kota nagła utrata apetytu to nie sprawa na „przeczekanie”, tylko na szybką wizytę u weterynarza.

Jak pomóc kotu wrócić do formy

Zacznij od porcji. Zważ karmę zamiast sypać „na oko” i trzymaj się tabeli żywieniowej z jednym haczykiem: odmierzaj dawkę pod wagę docelową kota, nie pod obecną. Zrezygnuj z miski wiecznie pełnej. Kilka odmierzonych posiłków w ciągu dnia daje kontrolę nad tym, ile kot naprawdę zjada.

Postaw na odpowiednią karmę. Formuła dla kotów po sterylizacji ma zwykle mniej kalorii i więcej białka, które pomaga utrzymać mięśnie w trakcie chudnięcia. Pomaga też karma mokra. Przy tej samej liczbie kalorii ma większą objętość i lepiej syci, więc kot je „więcej”, a dostarcza sobie mniej energii.

Dołóż ruch. Kilka minut zabawy wędką dziennie, część porcji podawana w zabawkach, rozrzucanie chrupek po mieszkaniu, wysoki drapak, wszystko, co wyciąga kota z kanapy. I policz przysmaki, one też są kaloriami.

Jedna rzecz jest przy tym najważniejsza, kot chudnie powoli. Zbyt szybka utrata wagi jest u kotów groźna (znów to stłuszczenie wątroby). Jeśli pupil ma sporo do zrzucenia, ustal tempo z weterynarzem i uzbrój się w cierpliwość. Liczą się tygodnie i miesiące, nie dni.

Najważniejsze na koniec

Wagę kota układasz każdego dnia, przy misce. Odmierzona porcja zamiast pełnej miski, karma dopasowana do kota po sterylizacji jak CATS STERILIZED+ i odrobina ruchu robią więcej niż jakakolwiek gwałtowna dieta.