Pojedyncze gazy są u psa czymś zupełnie normalnym. Gorzej, gdy robią się częste, wyjątkowo nieprzyjemne albo idą w parze z bulgotaniem w brzuchu. Wtedy to już nie tło do żartów, tylko sygnał. A ten sygnał zwykle prowadzi prosto do miski.
Skąd to się bierze?
Gaz w jelitach powstaje na dwa sposoby. Część to powietrze, które pies po prostu połyka razem z jedzeniem. Reszta tworzy się w trakcie trawienia, gdy bakterie w jelitach rozkładają to, czego organizm nie strawił wcześniej. Im więcej trafia do nich niestrawionego jedzenia, takiego, którego pies nie potrafi dobrze przyswoić tym więcej powstaje gazów. Dlatego zapach i częstotliwość mówią sporo o tym, jak dobrze pupil radzi sobie z tym, co dostaje.
Kiedy winne jest tempo, a nie skład
Zanim zajrzysz do składu karmy, zwróć uwagę na to, jak pies je. Zwierzak, który pochłania porcję w kilka sekund, przy okazji połyka mnóstwo powietrza, a ono musi później gdzieś ujść. W takim przypadku samo spowolnienie posiłku potrafi pomóc bardziej niż zmiana karmy. Pisaliśmy o tym osobno przy psach, które jedzą zbyt szybko, jeśli to Twój przypadek, tam znajdziesz konkretne sposoby.
Co w misce najczęściej odpowiada za gazy
Jeśli tempo jedzenia jest w porządku, zostaje skład. Najczęstszy winowajca to składniki, które pies trawi słabo. Tanie wypełniacze oraz duża ilość trudnych do przyswojenia zbóż czy roślin strączkowych fermentują w jelitach i kończą się właśnie gazami. Podobnie działają resztki ze stołu. Tłuste kąski, nabiał czy przyprawione jedzenie potrafią rozstroić psi brzuch w kilka godzin.
Zdarza się też, że problemem nie jest jakość karmy, tylko jeden konkretny składnik, którego akurat Twój pies nie toleruje. Wtedy nawet niezła karma potrafi powodować wzdęcia, dopóki nie ustalisz, co dokładnie mu nie służy. Osobna, częsta przyczyna to zbyt gwałtowna zmiana jedzenia. Jelita nie lubią rewolucji z dnia na dzień, a nagłe przejście na nową karmę niemal zawsze odbija się na trawieniu. Jak zrobić to spokojnie, opisaliśmy w tekście o zmianie karmy.
Kiedy to sprawa dla weterynarza
W większości przypadków wzdęcia da się opanować drobnymi zmianami. Są jednak sytuacje, których nie warto przeczekiwać. Jeśli gazom towarzyszą biegunka, wymioty, chudnięcie, wyraźny ból brzucha albo utrata apetytu, umów wizytę u lekarza weterynarii. Uporczywe, nasilone objawy potrafią wskazywać na coś więcej niż tylko nietrafiony posiłek.
Jak ograniczyć problem
Na co dzień najwięcej daje prosty, dobrze przyswajalny skład. Karma o krótkiej liście składników i wyraźnym źródle białka obciąża jelita mniej niż mieszanka pełna wypełniaczy, więc i gazów powstaje mniej. Takie właśnie są hipoalergiczne, bezzbożowe formuły Breedna — z krótkim, przejrzystym składem, bez zbędnych dodatków, które psi układ pokarmowy musiałby rozkładać na siłę. Do tego trzymaj się stałych pór karmienia, odpuść dokładki ze stołu i wprowadzaj każdą nową karmę stopniowo. Kilka takich nawyków zwykle wystarcza, żeby brzuch pupila pracował spokojniej.
